
Polisa na samodzielność. Dlaczego kreatyna to coś więcej niż „forma na lato”?
WstępWiększość z nas boi się starości kojarzonej z brakiem sił i zależnością od innych. Widzimy, jak nasi bliscy z trudem wstają z krzesła.Ten proces
Jeśli jesteś na deficycie od miesięcy, jesz w miarę czysto, trenujesz regularnie, a efekty się zatrzymały, to nie znaczy, że robisz coś źle.
To znaczy, że organizm się dostosował.
Deficyt kaloryczny działa tylko do momentu.
Na początku wszystko wygląda idealnie. Spada masa ciała, zmniejszają się obwody i pojawia się poczucie kontroli. Z czasem jednak coś się zmienia.
Masz mniej energii. Mniej spontanicznego ruchu. Mniej chęci na cokolwiek poza ogarnięciem dnia. Problem w tym, że tych elementów nie liczysz w kaloriach, a one mają ogromny wpływ na efekt końcowy.
NEAT, czyli miejsce, w którym znika efekt.
Organizm zaczyna oszczędzać energię. Ruszasz się mniej, częściej siedzisz i szybciej się męczysz. Nie dlatego, że brakuje Ci dyscypliny, tylko dlatego, że ciało ogranicza wydatki energetyczne.
Deficyt istnieje na papierze, ale w praktyce przestaje nim być.
Im dłużej trwa deficyt, tym większy stres.
Stres nie jest wyłącznie stanem mentalnym. To konkretna reakcja hormonalna. Przeciążony układ nerwowy pogarsza regenerację, wpływa na jakość snu i utrudnia redukcję tkanki tłuszczowej.
W tym momencie często pojawia się myśl, że problemem jest ilość jedzenia. W rzeczywistości bardzo często problemem jest brak zasobów do dalszej redukcji.
Najczęstszy błąd to dokładanie restrykcji.
Gdy efekt znika, wiele osób obcina kolejne kalorie, dokłada więcej treningu i próbuje jeszcze mocniej się spiąć. Organizm jednak nie widzi celu sylwetkowego. Widzi brak bezpieczeństwa.
W takim stanie ciało nie oddaje tkanki tłuszczowej, broni zasobów i pogłębia adaptację metaboliczną.
Deficyt przestaje działać, gdy kończą się zasoby.
Energia jest walutą redukcji. Bez niej metabolizm zwalnia, regeneracja przestaje nadążać, a głowa nie dowozi w codziennym funkcjonowaniu.
Nie da się zmusić ciała do współpracy.
Co działa zamiast ciągłego zaciskania śruby.
Działają przerwy od deficytu, odbudowa energii i snu, właściwie dopasowane kalorie i makroskładniki, trening wspierający organizm oraz umiejętna interpretacja postępów w dłuższej perspektywie.
Jeśli deficyt przestał działać, to nie dlatego, że jesteś słaby. To dlatego, że ciało zrobiło dokładnie to, do czego zostało stworzone. Przetrwało.
Jeśli czytasz ten tekst i masz poczucie, że robisz wszystko jak trzeba, a efektów brak, że ciągle jesteś zmęczony i że każda kolejna dieta działa coraz gorzej, to nie potrzebujesz kolejnego planu PDF.
Potrzebujesz strategii, która uwzględnia biologię i realne życie.
Na tym polega praca w FMC. Nie na dociskaniu. Na ustawianiu systemu, który w końcu zaczyna współpracować.

Paulina Patyk

WstępWiększość z nas boi się starości kojarzonej z brakiem sił i zależnością od innych. Widzimy, jak nasi bliscy z trudem wstają z krzesła.Ten proces

WstępJeśli jesteś na deficycie od miesięcy, jesz w miarę czysto, trenujesz regularnie, a efekty się zatrzymały, to nie znaczy, że robisz coś źle. To

WstępGrudzień, poza świąteczną melancholią, ma złą „opinię”. Co roku dostaje tę samą łatkę: „najgorszy miesiąc”, „nic dziwnego, że jesteś zmęczona”, „byle do stycznia”. I